czwartek, 9 stycznia 2014

Emily Dickinson - 120 (There's something quieter than sleep)

There's something quieter than sleep
Within this inner room!
It wears a sprig upon its breast,
And will not tell its name.
 
Some touch it and some kiss it,
Some chafe its idle hand;
It has a simple gravity
I do not understand!
 
While simple-hearted neighbors
Chat of the “early dead”,
We, prone to periphrasis,
Remark that birds have fled!


 
Jest coś cichszego niźli sen 
W tym środkowym pokoju. 
Na piersi ma gałązkę - 
Przemilcza imię swoje.  
 
Niektórzy dotkną, ucałują, 
Rozetrą bezwładne dłonie 
Tej siły przyciągania 
Nie rozumiem, nie pojmę!  
 
Nie mogłabym płakać jak oni - 
Szloch może być obrazą! 
Spłoszą cichą wróżkę i umknie 
Do swych rodzinnych lasów.  
 
Gdy prostoduszni sąsiedzi 
Gawędzą o "zmarłej przedwcześnie", 
My - skorzy do peryfrazy - 
Mówimy, że ptaki pierzchły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz